Barolo – Król Piemontu

with Brak komentarzy
W połowie XIX wieku słynny włoski polityk powiedział, że Barolo jest “królem win, winem królów”. Tym człowiekiem był jeden z bohaterów Zjednoczenia Włoch a także pierwszy premier Królestwa Włoch- Camillo Benso di Cavour.
Produkcja Barolo rozpoczęła się Piemoncie, w prowincji Cuneo, i  jest dziełem hrabiego Cavour i markiza Giulia Colbert Falletti. Winogrono nebbiolo, z którego pochodzi Barolo, uprawiane jest w tym regionie Piemontu od ponad 1500 roku pod nazwą Nebiolium. Podczas gdy winogrono Nebbiolo sięga XII wieku, słowo “Barolo” zaczęło pojawiać się na etykietach dopiero w połowie XIX wieku, w tym samym czasie wprowadzono do regionu szklane butelki (wcześniej wino było wyłącznie beczkowane). Gdybyście pili Barolo w tamtych czasach, wiedząc już czym będzie ono później, czeka was szok. Zamiast złożonych smaków, najprawdopodobniej natkneli byście się na bardzo słodkie wino, które nie ma nic wspólnego ze współczesnym Barolo.
Barolo to jedno z włoskich win DOCG, oznacza to, że wino jest produkowane zgodnie z wyznaczonymi normami prawnymi. A standardy dla Barolo są surowe: tylko 11 małych obszarów regionu Piemont może używać tej nazwy, muszą używać wyłącznie winogron szczepu nebbiolo, które są uprawiane tylko lokalnie, wino musi dojrzewać przez co najmniej trzy lata przy czym dwa lata w beczkach dębowych lub w beczkach z drzewa kasztanowca. Proces ten zaczyna się 1 stycznia po ostatnim zbiorze. Minimalna zawartość alkoholu powinna wynosić 13%, a często zdarza się, że przekracza 14%. Na etykietach nie mogą pojawiać się nazwy podregionów ani spółdzielni, dodatkowo żeby na butelce widniał napis Riserva, wino musi spędzić w beczce przynajmniej 5 lat, tak nakazują regulacje najwyższej apelacji we Włoszech.
Historia rozprzestrzeniania się Barolo we Włoszech mówi, iż pewnego dnia król Carlo Alberto z Sabaudii napisał list do markiza Barolo Carlo Tancredi Falletti. “Drogi Markizie, jakość wina Barolo jest chwalona przez wszystkich. Kiedy będę miał zaszczyt go posmakować?” W odpowiedzi markiz podarował królowi około trzystu “carrów” wina (carra to ogromne beczki nadające się do transportu wózkiem) z czego każda zawierała 6 hektolitrów wina. Król Carlo Alberto od razu zakochała się w Barolo i kupił posiadłość Verduno, aby zapewnić zaopatrzenie królewskich piwnic, a jego następca, król Vittorio Emanuele II, kontynuował jego produkcję. I tak wieść o wspaniałym winie Barolo rozchodziła się po wszystkich dworach królewskich, co przyczyniło się do jego popularności.
We Włoszech jest wiele osób zaangażowanych w produkcję Barolo. Jednym z nich był Alfredo Prunotto, który. był założycielem winnicy- Prunotto. Winnica rozciąga się na obszarze około 50 hektarów, w regionie Langhe i Monferrato, podzielone na małe działki. Prunotto znajduje się w Alba, najważniejszym punkcie Langhe, w równej odległości od Barbaresco i Barolo, na prawym brzegu rzeki Tanaro. Po 52 latach prowadzenia firmy, Alfredo przed odejściem na emeryturę postanowił przekazać ją swojemu przyjacielowi i znawcy wina Beppe Colla, nieco później do zespołu dołączył brat Beppe ,Tino Colla. Kolejnym ważnym wydarzeniem w działalności winnicy było w 1989 roku rozpoczęcie współpracy z rodziną Marchesi Antinori, początkowo zajmującą się dystrybucją, a od 1994 r. kiedy bracia Colli również przeszli na emeryturę zaangażowali się w proces produkcji, utrzymując doskonały poziom i jakość do dziś.
Barolo Prunotto 2012

 

Po raz pierwszy miałam okazje odkorkować Barolo, wcześniej próbowałam je na degustacjach, ale przyznacie, że zupełnie inaczej pije się wino mając na nie czas i swoją uwagę. Nie bez kozery mówi się, że Barolo należy do win medytacyjnych.
Tak więc śmiało odkorkowałam Barolo Prunotto 2012, i już po kilku godzinach mogłam się nad nim rozwodzić w towarzystwie Tagliatelle z wieprzowiną w sosie borowikowym.
W ustach przede wszystkim spora kwasowość i słusznej miary garbniki. Wino jest wyważone, harmonijne, eleganckie i długie, bardzo subtelny owoc, może lekko wyciszony, wiśniowy z akcentem balsamicznym.
Niewątpliwie świetne wino, ale jeśli mam  być szczera, to jednak nie jest to wino nr jeden na mojej liście. Albo nie dojrzałam do tego stylu wina albo inne kierunki winne są mi bliższe. A może nastawiłam się na więcej niż otrzymałam w kieliszku. W każdym razie, żeby wiedzieć co nam smakuje, trzeba szukać swoich smaków. Ale z całą pewnością jest to jedno z tych win, które choć raz w życiu trzeba spróbować.

 

#barolo #piemont  #królwin

 

Jeśli ten post okazał się dla Was wartościowy, proszę podzielcie się swoja opinią w komentarzu, dajcie łapkę w gorę  na Facebook lub kliknijcie w serduszko na Instagram.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.